Duchowa misja, czyli krótka refleksja o wycieczce do Pelplina.

Życie w celibacie, studiowanie Biblii, długie konferencje, hebrajski, łacina i greka. Czy bycie klerykiem to faktycznie same wyrzeczenia?

Pelplin to piękne miasto diecezjalne, które ma do zaoferowania wiele ciekawych atrakcji. Mieści się tam druga największa w Polsce bazylika katedralna, wybudowana przez Cystersów w XV wieku. Najważniejszym jednak miejscem, jak również punktem piątkowej wycieczki uczniów klas II i III technikum, było Wyższe Seminarium Duchowne Diecezji Pelplińskiej, które organizowało dzień otwarty dla grup ponadgimnazjalnych i osób zainteresowanych studiami.

Wraz z ks. Krzysztofem Piątkiem i panią Małgorzatą Rycką uczniowie odwiedzili to miasto, by dowiedzieć się tego, jak wygląda życie codzienne kleryków.

Pierwszą odsłoną pobytu w seminarium były trzy wykłady, dotyczące m.in. prawa kanonicznego w Polsce, Biblii i języka hebrajskiego. Ostatni z wykładów wyjaśniał  także ciekawe zagadnienie –  „Czy mózg ma płeć”?

Po skończonych wykładach uczniowie i opiekunowie udali się do refektarza na mały poczęstunek. Cały czas natykali się na kleryków, którzy z uśmiechami na twarzach przekonywali o swojej gościnności. Gdy wszyscy się najedli, wraz z klerykiem Mateuszem przeszli  do katedry. Droga wiodła przez krużganki, które bezpośrednio łączą bazylikę z seminarium i Collegium Marianum. Kleryk opowiedział  historię powstania katedry i pokazał, co się w niej znajduje. Zaintrygował zwiedzających wymiarami ołtarza, który jest drugim najwyższym w Europie.

Po zwiedzaniu katedry, czekał ostatni punkt programu wycieczki – koncert kleryckiego zespołu „CIS”. Kleryk Marcin opowiedział także, co skłoniło go do wstąpienia do seminarium i jak wyglądała ta droga.

Podczas tej niezwykłej wizyty uczniowie dowiedzieli się, że klerycy nie tylko bezustannie się uczą, ale także rozwijają swoje pasje i zainteresowania. Mają w seminarium klub morsów czy klerycką drużynę WOPR-u,  organizują rekolekcje, które przez wspólną zabawę zbliżają do Boga. Alumni mają też swoją własną strefę kibica, gdzie oglądają ważne mecze.

Bycie klerykiem nie oznacza tylko wyrzeczeń. Wycieczka do Pelplina, długie rozmowy z ciekawymi ludźmi udowodniły, że może być to także droga życia pełnego pasji, nauki i miłości do Boga i świata.

Oliwia Smeja


ZSP Nowe © 2021
Skip to content