Integracyjny spływ kajakowy I LO

4 września w piątek wybraliśmy się całą klasą na spływ kajakowy w ramach integracji zespołu klasowego. Wycieczka miała na celu przede wszystkim pokazać nam jak należy współpracować oraz jak zachowywać się w grupie.

Klasa została podzielona na trzy profile, zgodnie z wybranymi kierunkami: mundurowy, biomedyczny oraz dziennikarsko-medialny. Każda grupa miała zaplanowane inne atrakcje.

Zaczęło się od spływu. Wiele osób już kiedyś pływało kajakiem, ale byli też tacy, którzy robili to pierwszy raz. Mimo tego, że niektórzy siedzieli po raz pierwszy w kajaku, to szło im całkiem nieźle, nie licząc małych zderzeń i obracania się w kółko.

Trasa liczyła 13 km. Zaczynała się w Starej Rzece, a miała swój koniec w stanicy wodnej w Tleniu. Rzeka sięgała nam do kolan, a gdzieniegdzie nawet do łydek. Dno okazało się dobrze widoczne i co chwilę można było zauważyć glony i przepływające ryby. Mijaliśmy łabędzie, kaczki, zwalone pnie i drewniane chatki stojące na malowniczym brzegu.

Pogoda nie zadowalała. Brak słońca i zachmurzone niebo nie zniszczyły nam jednak humoru. W połowie trasy zaczęło mocno padać. Grupa zwarcie przyspieszyła i niedługo po godzinie jedenastej dobiliśmy do brzegu.

Wszyscy pospiesznie ruszyli się przebrać i najeść do ośrodka, który był usytuowany w lesie. Wokół otaczało nas mnóstwo drewnianych domków, było także miejsce do gry w siatkówkę oraz  na wymarzone ognisko.

Przebrani i wysuszeni podzieliliśmy się na grupy. Mundurowi zostali w ośrodku, gdzie nieopodal mieli zajęcia strzelnicze, a pozostali wrócili do wody, by przepłynąć się tramwajem wodnym po zalewie.

Po powrocie można było stwierdzić, że grupa mundurowa spędziła czas ciekawiej. Bo komu nie spodobałoby się strzelanie z broni do celu?

– Jeszcze nigdy nie strzelaliśmy z broni – stwierdzili uczniowie „mundurówki” – Mogliśmy nauczyć się techniki strzeleckiej, wypróbować trzy rodzaje broni. Ciekawe doświadczenie!

Zwycięzcami ,,zawodów” zostali Paweł Gapiński i Laura Wołoszyn, którzy uzyskali największą liczbę punktów.

Jednak rejs po zalewie wcale nie był taki nudny! Malownicze, piękne widoki zachwycały nawet podczas deszczu, a dzięki panu, który sterował tramwajem, dowiedzieliśmy się ciekawych rzeczy dotyczących fauny i flory.

Kiedy przestało padać, nastał idealny moment na rozpalenie ogniska. Uczestnicy wycieczki podchodzili do ognia nie tylko, by piec kiełbaskę, ale również po to, aby się ogrzać. Czas mijał wesoło na rozmowach, niestety wyjazd powoli dobiegał końca. Na uroczyste zakończenie udanego spływu, uczniowie  wraz z wychowawczynią, nauczycielem wych. fizycznego i księdzem, który również uczestniczył w wycieczce, zagrali w siatkówkę. Szło im całkiem nieźle, tylko piłka co chwilę gdzieś uciekała.

Powrót także był udany. Ksiądz grał na gitarze, a cały autokar  z Laurą na czele śpiewał.

– To był wspaniały wyjazd, pełen atrakcji. Oby organizowano takich więcej!

Oliwia Smeja

Klasa I LO dziennikarsko – medialna


ZSP Nowe © 2021
Skip to content