Wymiana polsko – niemiecka

W dniach od 5 do 9 października uczniowie klasy III a i II technikum brali udział w wymianie młodzieżowej z niemiecką szkołą Theodor-Heuss-Realschule w Lörrach. Głównym celem wymiany była wspólna praca oraz wymiana doświadczeń w międzynarodowym zespole, co sprzyja kształtowaniu kompetencji międzykulturowych, a także osobistych, społecznych i językowych. Nasz projekt dofinansowany był przez „Polsko-Niemiecką Współpracę Młodzieży” (PNWM). Jest to organizacja międzynarodowa, powołana przez rządy obu krajów w celu, m.in. finansowego wspierania kontaktów młodzieży.

wymiana

Wyjazd nie byłby możliwy również bez finansowego wsparcia ze strony Urzędu Gminy Nowe, Banku Spółdzielczego w Nowem oraz Przedsiębiorstwa Usług Miejskich w Nowem, do których jeszcze raz kierujemy serdeczne słowa podziękowania.
Sprawozdanie z wyjazdu młodzieży ZSP w Nowem do Lörrach.

Dzień I (4 X)
Kilka minut przed 15.00 wszyscy zniecierpliwieni i podekscytowani czekaliśmy na przyjazd autokaru, który miał nas zawieźć w podróż w nieznane, do miejscowości Lörrach. Rodzice i pani dyrektor pożegnali nas, a my z radością i uśmiechem na twarzy pod opieką pani A. Dowhań i pana P. Lewandowskiego wsiedliśmy do autobusu i punktualnie wyruszyliśmy. Tak do końca nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, jak długa czekała nas podróż. Wiedzieliśmy, że mamy dotrzeć na miejsce w godzinach porannych, jednak nasze kości nie były do końca na to przygotowane.

Dzień II (5 X)
Około godziny 9.30 dotarliśmy na miejsce. Pół przytomni wysiedliśmy z autobusu na boisku szkolnym Theodor-Heuss-Realschule. Nagle dopadł nas lekki niepokój. Każdy z nas zadawał sobie pytanie: Gdzie będę mieszkać przez najbliższe dni? Nasz przyjazd wzbudził niewątpliwą ciekawość całej niemieckiej społeczności szkolnej. Zostaliśmy mile przywitani przez nauczycieli – panią Sandrę Ristić i pana Ralfa Kumke. Wreszcie poznaliśmy rówieśników, u których mieliśmy zamieszkać. U niektórych od razu na twarzy zagościł uśmiech i przekonanie, że szybko znajdziemy wspólny język. Mogliśmy tylko przypuszczać, że niemieccy uczniowie mieli podobne odczucia, jak my.
Ala zamieszkała u Lary, której tata z pochodzenia jest Polakiem i producentem filmowym.
Magda zamieszkała u Loli, której mama jest stewardessą i w przyszłym tygodniu leci do Dubaju.
Kasia zamieszkała u Apsatu – ciemnoskórej koszykarki, której tata jest farmaceutą i pracuje w Bazylei.
Marta zamieszkała u Franziski – w samym sercu Schwarzwaldu z siedmiorgiem rodzeństwa i miłośnikami kotów.
Michał zamieszkał u Simona, z pochodzenia Szweda, w nowocześnie urządzonym domu z widokiem z tarasu na Niemcy, Szwajcarię i Francję.
Kamil zamieszkał u Frederika, dla którego rodziny wiara stanowi istotny element życia.
Rafał i Kamil zamieszkali u pani Sandry i pana Patryka pod Freiburgiem, mając do dyspozycji siłownię i SLK w garażu ( ku uciesze chłopaków).

Spacer tego dnia po Lörrach i wizyta w ratuszu pozwoliły nam się lepiej poznać. Wrażenie na nas zrobił punkt widokowy z 17-tego piętra ratusza na miasto i okolice.

Dzień III (6 X)
W tym dniu po ponad godzinnej podróży ruszyliśmy na podbój miasta Freiburg. Pod katedrą w samym sercu miasta, podzielono nas na cztery mieszane grupy i zaczęliśmy odkrywać zakątki Freiburga bawiąc się w grę uliczną. Miasto wywarło na nas ogromne wrażenie. Do miasteczka Lörrach wróciliśmy późnym popołudniem.

Dzień IV (7 X)
W tym dniu wszyscy razem spotkaliśmy się w szkole i mieliśmy możliwość obserwacji, a nawet aktywnego udziału w lekcjach biologii, chemii, języka niemieckiego, etyki, techniki czy matematyki. Przed największym wyzwaniem stanęła Kasia, która trafiła na pracę klasową z matematyki z działu potęgi. Jak się następnego dnia okazało, Kasia otrzymała najwyższą ocenę, czyli w tym przypadku 1. Niektórzy mieli okazję na lekcji etyki porozmawiać na temat polsko-niemieckich stereotypów.
Po zajęciach aktywnie spędziliśmy dzień grając w różne sportowe gry zespołowe. Prawdziwego ducha walki wykazała Magda, skutecznie broniąc bramki drużyny, nabijając sobie tym samym kilka siniaków. Swoimi umiejętnościami sportowymi zaskoczył nas również pan Piotr Lewandowski.

Dzień V (8 X)
Około godziny 9.30 pojechaliśmy do malowniczej Bazylei. Jako przewodnicy służyli nam nasi gospodarze i wraz z nimi dotarliśmy do najciekawszych miejsc miasta, uwieczniając te chwile na zdjęciach. Bazylea urzekła nas spokojem, czystością, architekturą i „wysokimi cenami”. Wróciwszy ze Szwajcarii pożegnaliśmy się z rodzinami goszczącymi i udaliśmy się do szkoły, w której spędziliśmy naszą ostatnią noc w Lörrach. Niestety noc nie była zbyt długa.

Dzień VI (9 X)
Po wspólnym śniadaniu i pożegnaniu, na którym nie zabrakło łez, wyruszyliśmy w powrotną drogę w kierunku naszych rodziców, domów i własnych łóżek.
Będąc w autobusie w przerwach między drzemkami i przystankami stworzyliśmy to właśnie sprawozdanie i jeszcze raz wspominaliśmy wyjazd. Każdy zachował w pamięci wspólne chwile z rodziną goszczącą:
Kasia – uroczystą kolację pożegnalną i nieświadome zamówienie  sałatki z krewetkami,
Magda – towarzyską wizytę w kinie na filmie „Alles steht Kopf”,
Ala – przyjęcie urodzinowe dziadka, już pierwszego dnia,
Marta – wizytę w mieście Schopfheim i wędrówki po malowniczej okolicy,
Kamil – zwiedzanie zamku oraz modlitwy przed posiłkiem,
Michał – codzienny dojazd do szkoły na rowerze oraz spojrzenia niemieckich dziewczyn,
Rafał i Kamil wraz z panią Dowhań – jazdę gokartami. Pani Dowhań zwyciężyła w kategorii najwolniejszy zawodnik toru,
Pan Lewandowski – miłe długie pogawędki i grę w piłkę nożną.

Podsumowując:
Wymiana ta dała nam możliwość poznania kultury i zwyczajów niemieckich, nawiązania nowych kontaktów, a przede wszystkim pewność siebie w pokonywaniu własnych barier językowych.


ZSP Nowe © 2021
Skip to content